Sądownictwo administracyjne w Księstwie Warszawskim

Wprowadzone do Księstwa sądownictwo administracyjne miało charakter dwuinstancyjny. Powierzono je specjalnie powołanym radom prefekturalnym i Radzie Stanu. Dekret z 7 lutego 1809 r. przewidywał ze rady prefekturalne będą  orzekać w sporach , w których wartość  przedmiotu nie przekroczyła 1000 zł. Skład rady wynosił 3 – 5 osób powołanych przez monarchę, orzeczenie zapadło większością głosów, a ewentualna równość zdań rozstrzygał „ prezydujący”- co a sposób oczywisty dawało mu przewagę.  W świetle obowiązujących przepisów rada pozostawała częścią prefekrury  i funkcjonowała w podwójnym charakterze: jako sąd administracyjny i jako organ administracji pomocniczy dla prefekta i władz samorządowych.

Pod koniec Księstwa, w roku 1811 taki był zakres działalności rad prefekturalnych:
„Rozsądzanie sporów, które nie podpadały pod sądy zwyczajne, jako to spory w sprawie dróg publicznych, spławów, kanałów i mostów; sprawy o pretensje przeciw państwu za nieruchomości, zabrane na potrzebę publiczną; spory między rządem a dzierżawcami dóbr narodowych i przedsiębiorcami robót publicznych lub w ogóle osobami prywatnymi, powstałe z kontraktów zawieranych z rządem; lub spory między tymi przedsiębiorcami a osobami prywatnymi, o ile chodziło o krzywdy osób prywatnych z winy przedsiębiorców przy robotach wynikłe. Rady prefekturalne częściowo więc rozstrzygały takie sprawy, które powinny należeć do sądów zwyczajnych, częściowo zaś miały charakter sądów administracyjnych, nie rozwiniętych jeszcze pełniej. W łączności z tą działalnością Rady pozostawał jej udział w licytacji majątku publicznego.

Spory załatwiały Rady prefekturalne, jako pierwsza i ostatnia instancja, jeśli chodziło o przedmiot sporu wartości do tysiąca zł p.; w większych można było wnosić apelację do Rady Stanu. Obok tych spraw należały do Rad prefekturalnych inne, a to w zastępstwie w pewnych wypadkach Rad departamentowych; załatwiały mianowicie Rady prośby osób prywatnych o ulżenie w ciężarach publicznych z powodu wypadków nadzwyczajnych, o ile te wypadki zaszły już po uskutecznieniu rozkładu ciężarów, który należał do kompetencji Rad departamentowych, powiatowych i gminnych; oraz rozkładały ciężary takie w wypadkach nagłych; w tym jednak wypadku prefekt powinien był bez zwłoki zwołać Radę departamentową. W jednym wypadku były Rady zwierzchnią władzą w stosunku do gmin: do nich należało dozwalanie gminom na ich wniosek sprzedaży lub zamiany własności gminnej. Wreszcie Rada przez jednego z członków brała udział przy dokonywaniu rewizji, niejako więc czuwała nad legalnością jej przeprowadzenia".

Funkcje Rady Stanu jako sądu administracyjnego II instancji określano w dekrecie z 19 września 1810 r. Wyjątek, kiedy Rada działała jako sad I instancji, stanowiło rozpoznawanie kontraktów zawieranych przez samych ministrów na potrzeby kraju.

W postępowaniu przed nią obowiązywał przymus adwokacki, a strona na wniesienie odwołania miała termin 3-miesięczny. Postępowanie przygotowawcze prowadził specjalnie ustanowiony organ pomocniczy, Komisja Podań i Instrukcji, w której wyznaczano referenta do prowadzenia sprawy. Postępowanie to obejmowało wymianę pism procesowych przez strony; ewentualne uzupełnienie braków, a po jego zakończeniu sporządzano w Komisji raport, przedkładany następnie Radzie Stanu. Ta ostatnia, w komplecie 7 członków, podejmowała większością głosów decyzję, kierowaną następnie do zatwierdzenia królewskiego. Brakowało więc w procedurze przed Radą Stanu jawnej rozprawy, a jej orzeczenia nie nazywano wyrokami, lecz decyzjami.

„Rozstrzygała Rada Stanu wszelkie spory i wątpliwości konstytucyjne, o granice kompetencyjni  pomiędzy urzędami, pomiędzy sądownictwem a administracją; sama tworzyła sąd administracyjny drugiej instancji i najwyższy sąd kasacyjny w toku sądownictwa zwykłego; sąd nad urzędnikami z powodu spraw z urzędowaniem związanych także do niej należał. Od r. 1807 miała sobie przekazane budżetowanie i zawiadowstwo najwyższe królewszczyzn, rozkład podatków na ryczałty departamentowe (okręgowe). Od roku 1808 każde ministerstwo obowiązane było przedstawiać Radzie co kwartał rachunki i raporty o toku prac i zarządzeń, tak, iżby z raportów tych wynikał obraz stanu całego kraju w danej chwili. Posiadła tedy Rada Stanu kontrolę nad wszystkim w państwie; administracja cała była faktycznie jej podległą. Postanowienia Rady wymagały atoli zawsze zatwierdzenia przez monarchę”.

Nie wydano w Księstwie żadnych zasadniczych przepisów, które normowałyby treść rozstrzygania sporów administracyjnych. Dla większości kategorii spraw podstawę stanowił kontrakt sporządzony z wykorzystaniem przepisów cywilnych i administracyjnych, dla niektórych były to bezpośrednio postanowienia Kodeksu Napoleona (zwłaszcza, gdy chodziło o ustalenie stosunku prawnego między stronami), dla innych tylko przepisy administracyjne. Duża ilość porozrzucanych unormowań wywoływała liczne protesty ludności i przyczyniała się do niepopularności sądów administracyjnych. Obok cywilnego  sądownictwa administracyjnego zaczęto wyróżniać administracyjne sadownictwo karne, które orzekało w sprawach karnoskarbowych.

Jego geneza i sposób postępowania były odmienne - łączył je sposób sprawowania przez organy administracji lokalnej szczebla departamentowego. Ich karnoskarbowe uprawnienia wychodziły z pruskiego modelu postępowania, a korzenie kompetencji tkwiły w XVII-wiecznym pojęciu policji. Mimo przeprowadzanego od schyłku XVIII stulecia rozdzielania wymiaru sprawiedliwości od spraw zarządu, uważano, iż sprawy te winny pozostawać w gestii administracji. Na terenie Księstwa Warszawskiego, sposób rozstrzygania tych spraw unormowano w 1809 r. Decyzję administracyjną wydawał szef administracji skarbowej w departamencie, ale strona mogła w ciągu dwóch  tygodni złożyć odwołanie, bądź do ministra, bądź do sadu zwyczajnego.

Obok Rady Stanu, utworzono do celów kontroli finansowej Główną Izbę Obrachunkową. Był to organ kolegialny, podległy bezpośrednio królowi, złożony z prezesa 4 radców i personelu kancelaryjnego. Izba dokonywała formalno-rachunkowej kontroli wszystkich kas publicznych, mających ponad 500 zł dochodu. Kontrolerzy mieli także możliwość wglądu w merytoryczną stronę rachunków, badania celów gospodarowania i oszczędności w dochodach i wydatkach publicznych.