Sejm i senat Księstwa Warszawskiego

Sejm składał się z senatu i izby poselskiej. W senacie jak w Rzeczpospolitej Szlacheckiej zasiadali, biskupi, wojewodowie,  kasztelanowie (po 6 każdego stanu). W izbie poselskiej zaś znaleźli się posłowie wybierani przez szlachtę na sejmikach powiatowych i deputowani wybierani na okręgowych zgromadzeniach gminnych  reprezentujących nieszlachtę. Księstwo podzielone było na 60 powiatów – od roku 1809 na 100 – a każdy Powiat wybierał na sejmiku jednego posła szlacheckiego.

Nieszlachta wybierała „deputowanych" według okręgów gminnych. Było ich z początku 40, Potem 66, a każdy wybierał jednego reprezentanta. Na posła wolno było wybrać tylko szlachcica, ale szlachcic mógł się ubiegać także o wybór na deputowanego od gmin. Okręg gminny obejmował po jednym lub po dwa powiaty, mieszcząc w sobie miasta i wsie – z wyjątkiem jednak Warszawy, Poznania, Torunia i Kalisza, które to miasta stanowiły oddzielne okręgi; sama zaś Warszawa aż 8 okręgów (ośmiu więc wybierała deputatów).

Wyborcą w okręgach zostawał właściciel nieruchomości, kupiec i rzemieślnik (posiadający towaru za przynajmniej 10,000 zł.), wojskowi i b. wojskowi, księża parafialni i osoby z wyższym wykształceniu, którym władze lokalne przyznali prawo wyborcze. Senat posiadał Prawo kontrolowania spisów wyborców. Sejmiki i „zgromadzenia gminne" nie mogły zajmować się niczym więcej, tylko wyborami. Ze szczególną dokładnością opracowany był regulamin wyborów. Marszałkowie sejmików i „obywatele prezydujący" zgromadzeń gminnych nie pochodzili z wyboru; mianował ich Rząd.

Przewodniczący zebrania powoływał dwóch „asesorów" i sekretarza. Jeżeli zachodziły wątpliwości, czy kto z obecnych posiada prawo uczestnictwa, prezydium dobierało do swego grona jeszcze dwóch z pośród zgromadzonych. Regulamin starał się uniknąć głosowania podczas wyborów, i  wykluczał bezwarunkowo głosowanie jawne. Wybór odbywał się przez aklamację, ale jeżeli choć jeden z zebranych tego zażądał, odbywało się głosowanie tajne za pomocą gałek, za lub przeciw kandydatowi; jeżeli przepadł w takim głosowaniu, próbowano wybrać innego przez aklamację itd. Wyboru dokonywano większością głosów. Prawo bierne przysługiwało tylko umiejącym czytać i pisać, oraz  ukończony 24 rok życia. Mandat trwał lat dziewięć, lecz co trzy lata ustępowała trzecia część posłów i deputowanych.  W związku z tym odbywać się miały  co trzy lata wybory w jednej trzeciej części powiatów i okręgów gminnych. Chodziło o utrzymanie ciągłości sejmu.

„Marszałka Izby poselskiej, jako też prezesa senatu mianował „król", a nadto też sekretarza senatu; w Izbie powoływał sekretarza Marszałek według swego uznania. Marszałek sejmowy posiadał władzę dyskrecjonalną, wobec której Wolność głosu przestawała istnieć; mógł bowiem z własnej woli przerwać, a nawet zamknąć całkiem dyskusję, kiedy mu się podobało. Skoro zaś Marszałek z nominacji rządowej był mężem zaufania rządu, a zatem Rząd kierował faktycznie dyskusją, a niemiłą sobie nie dopuszczał w ogóle do głosu. Po uchwaleniu projektu rządowego przez Izbę poselską zastanawiał się Senat, czy nie dopuszczono się w Izbie jakiego uchybienia formalnego przy powzięciu uchwały; obok tego jednak miał Prawo odrzucić uchwałę, jeżeli uznawał ją za przeciwną konstytucji lub w ogóle za niebezpieczną dla kraju – czyli po prostu jeżeli jej sobie Rząd nie życzył.

Jeżeli jednak Rząd sam pragnął pewnej uchwały, Król mógł ją zatwierdzić i obwieścić jako Prawo obowiązujące nawet w takim razie, gdyby Senat dopatrzył się uchybień formalnych. Mógł też Król w takim wypadku powiększyć skład senatu, mianując do niego nowych członków świeckich aż do ogólnej Liczby senatorów 50 osób. Dyskusja i Głosowanie w Izbie były jakby formalnościami. Izba wybierała na początku sesji trzy komisje w tajnym głosowaniu, a mianowicie komisję do spraw skarbowych, do prawa cywilnego, do karnego, każda po pięciu członków. Projekt rządowy szedł do komisji, a Potem dopiero do Izby pełnej, żeby głosować. Przemawiać mieli Prawo tylko członkowie rządu! Projekt miał być załatwiony w głosowaniu tego samego dnia, kiedy go wniesiono do Izby. Głosowanie tajne, gałkami. Również rugi poselskie do Izby nie należały; trudnił się tym senat.

W zasadzie tedy nie było całkiem dyskusji w tych „sejmach". Istotnie, Konstytucja dyskusji nie dopuszczała, ale Posłowie poradzili sobie. Jakżeż można było robić z posłów niemych figurantów w państwie, posiadające tradycje parlamentarne od XV wieku! Ani nawet mianowany przez Rząd Marszałek do tego się użyć nie dał. Obmyślono tedy sposób taki, że odbywano posiedzenia dwojakie: oficjalne i nieoficjalne; tamte według regulaminu konstytucji napoleońskiej, te zaś według tradycji sejmowania polskiego, a tylko powzięcie uchwały i Głosowanie odkładano do sesji oficjalnej. Ale było, stanowczo źle, że sami Posłowie zaczynali od obchodzenia prawa; to są nieuchronne skutki prawa narzuconego, które nie wyrosło na gruncie i nie jest dostosowane do kraju i społeczeństwa.

Tylko Społeczeństwo samo potrafi wytwarzać prawa dla siebie stosowne. Dobre prawa muszą pochodzić z wewnątrz społeczeństwa, a nie z zewnątrz. Dwa razy tylko sejmowało Księstwo Warszawskie: w roku 1809 i 1811. W roku 1812 zwołano sesję nadzwyczajną z powodu wypadków wojennych (za: Kutrzeba, Historia Ustroju).

Król obsadzał wszystkie stanowiska w aparacie państwowym, miał też prawo zwalniania wszystkich urzędników z wyjątkiem mianowanych dożywotnio członków senatu i sędziów. Urzędnicy ci odpowiadali przed królem za kierunek swej polityki. Na czele głównych działów administracji krajowej stali ministrowie: sprawiedliwości, spraw wewnętrznych i religijnych, wojny, przychodów i skarbu, oraz policji, a także minister sekretarz stanu będący szefem kancelarii królewskiej dla spraw Księstwa, stale przebywający u boku króla.

Poprzedni artykuł:Księstwo Warszawskie
Następny artykuł:Władza w Księstwie Warszawskim